wtorek, 13 lutego 2018

86. Bo tak!

Chyba każdy z nas ma swoje „zboczenia”, swoje widzimisię, swoje „bo tak!” dla własnej zasady. Często niezrozumiane przez inne osoby. Wydaje mi się, że to niezrozumienie wynika z tego, że każdy człowiek jest inny, każdy ma swoje przeżycia i doświadczenia, każdy ma swoje upodobania i preferencje. A czasem po prostu, bo tak jest i już.
czwartek, 8 lutego 2018

85. 6 alternatywnych szamponów dla zmienionego składu Babydream. Bezpieczne i delikatne szampony dla osób po keratynowym prostowaniu, włosomaniaczek i dzieci.

W listopadzie 2017 roku, zmianie uległ skład rossmannowskich kosmetyków dla dzieci z linii Babydream. Część zmieniona została trochę, a część niestety drastycznie. I niestety – te drastyczne zmiany przeszła ta najlepsza część, a mianowicie szampon i żel do mycia. Choć Babydream to produkty dla dzieci, często stosowane są także przez osoby uczulone, wrażliwe, po zabiegu keratynowego prostowania włosów lub te, które rygorystycznie dbają o swoje włosy. Zanim przejdę do zmian w składzie oraz proponowanych szamponów, przypomnę, że zaliczam się zarówno do osób dbających o zdrową pielęgnację włosów jak i osób po keratynowym prostowaniu. Pisałam o tym w poprzednim poście, który można przeczytać TUTAJ.
niedziela, 4 lutego 2018

84. 4 zabiegi, którym się poddałam i które polecam

O jaaa! Poddała się jakimś zabiegom! Pewnie jest sztuczna i zakompleksiona! – takie to najczęściej zdania można usłyszeć (bądź przeczytać), kiedy na tapet wkracza temat medycyny bądź dermatologii estetycznej. W sumie nic dziwnego, skoro większość ludzi nie odróżnia botoksu od kwasu hialuronowego i nie zdaje sobie sprawy, że kwas hialuronowy jest czymś, co każdy ma w swoim organizmie, a co z wiekiem zanika. Albo też większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że medycyna estetyczna to nie tylko napompowane usta lub policzki (efekt lasek z instagrama), ale też np. depilacja laserowa. Żyjemy w XXI wieku i uważam, że wszystko jest dla ludzi, do momentu, kiedy przestajemy przypominać samych siebie lub wyglądamy jak kolony wypuszczone z jednej produkcji, gdzie napompowany biust niemal styka się z tak samo napompowanymi ustami. Choć jest to dla mnie przerażające i odpychające, a co istotne – całkowicie nienaturalne, nie zwykłam nigdy hejtować kogokolwiek i wtrącać się w cudze życie. Pilnuję czubka swojego nosa i wiem, że sama nigdy nie zrobiłabym z siebie jakiejś karykaturalnej postaci.
Uspokoję więc – nie, niczego sobie nie wstrzykiwałam, niczego sobie nie wypełniałam. Zabiegi, które przedstawię są całkowicie nieinwazyjne i poprawiają estetykę własnego wyglądu (poprawiają, nie zmieniają).

piątek, 2 lutego 2018

83. Następny jesteś Ty

Nie wiem co się ze mną dzieje. Oscary tuż-tuż, a ja odgrzewam jakieś pierdoły. Ale jestem ostatnio w takim nastroju, że gdyby Igrzyska Śmierci istniały naprawdę, to byłam pierwszą wrzeszczącą „I'm a volunteer!”.

Reklamowany był jako najinteligentniejszy i najstraszniejszy horror ostatnich lat. Swoją światową premierę miał w 2011 roku, ale do polskich kin trafił dopiero we wrześniu 2013.
Następny jesteś ty w reżyserii Adama Wingarda. Czy naprawdę był tak straszny jak przekonywali dystrybutorzy? A może po prostu jestem tak zaprawiona w horrorowych bojach, że nic mnie już nie zachwyci? Obejrzałam ponownie, bo czekam na drugą część Nieznajomych.

 
środa, 24 stycznia 2018

82. Obejrzałam miniserial „Lśnienie”. King vs. Kubrick

Wzbraniałam się. Walczyłam z uprzedzeniami co do remake’ów klasyków i moich ulubionych filmów. W końcu jednak miniserial „Lśnienie” sam wpadł w moje ręce. To cóż zrobić? Oczu mi przecież nie wypali. Obejrzałam.
niedziela, 21 stycznia 2018

81. „Escape Room”, czyli uciekaj bo umrzesz z nudów.

Escape room'y (że tak pozwolę sobie odmieniać) stały się ostatnio bardzo popularną rozrywką. Nigdy w takim miejscu nie byłam. Bardziej kręci mnie raczej tzw. horror house, tylko jeszcze nie trafiłam na wariata, który wybrałby się ze mną w takie miejsce. Ale w dzisiejszym poście ani o horror house'ach ani o escape room'ach jako pomieszczeniach służących rozrywce. Dziś o filmie. Filmie pod tytułem „Escape Room”. I owszem - będą spoilery. Jak zawsze w moich postach dotyczących filmów.