sobota, 14 lipca 2012

3. Praca popłaca

„Nie uwierzysz, jak głęboko oszustwo, podłość i skurwysyństwo zakorzenione są w naturze ludzkiej.”
Tymi oto słowami Andrzeja Sapkowskiego rozpoczęłam dzisiejszą notkę.

Jak wiadomo media to prawdziwy wyścig szczurów. Ale nie chodzi tylko o samą sensację. Która prasa pierwsza o czymś napisze? Kto ma większą oglądalność w telewizji? Które radio jest lepsze i ma więcej słuchaczy? O to właśnie również walczą media. Najgorsze jednak kiedy w jednym miejscu pracy, ale wśród różnych stanowisk pojawi się ktoś, kto zaczyna wzniecać niezdrową rywalizację między ludźmi zamiast wspólnie cieszyć się z sukcesu całej firmy. Zły to ptak, co własne gniazdo kala. I to chciałabym dziś poruszyć.
Gdy się dowiedziałam o pewnej machlojce to wręcz musiałam otworzyć Worda i zacząć sklecać myśli - taki dziennikarski syndrom.

Niektórzy ludzie robią z siebie wielce dorosłych, inteligentnych i obytych, a zachowują się jak szczeniaki, które nie potrafią przegrywać. Dowartościowują własne ego za pomocą oszustwa, konkurują zamiast współpracować z ludźmi z tego samego "gniazda", gdyż nie mogą znieść, że ktoś obok odnosi sukcesy. Jako dziennikarz powinno się być dla ludzi, a nie nieuczciwie robić "pod siebie". Co to za satysfakcja jeśli wie się, że gra nie była fair? Wolałabym mieć chociażby jednego słuchacza, telewidza czy czytelnika niż sztucznie nabijać boty dla własnej satysfakcji i chęci pokazania na siłę, że jest się lepszym bo nie można znieść własnej porażki. Nie ma nic piękniejszego po wykonanej pracy niż to, gdy następnego dnia przychodzi do Ciebie lub pisze słuchacz, widz czy czytelnik i oznajmia, że zaciekawiłam go, rozbawiłam i ma zamiar wracać do tego co dla niego przygotowałam. To jest dla mnie sukces i radość, nawet jeśli byłaby to tylko jedna osoba. Wiem, że nie robiłam tego na darmo.To co tworzymy - tworzymy dla ludzi a nie dla siebie. A praca taka wymaga czasu, skupienia, perfekcyjności.
Co bardziej cieszy lekarza? To, że uratuje życie drugiemu człowiekowi czy to, że dobrze wykona czynność na manekinie do resuscytacji? Co bardziej cieszy sprzątaczkę? To, że po godzinach ciężkiej pracy wreszcie posprząta to co miała czy gdy zmiecie wszystko pod szafę?

Chorobliwe dążenie do sukcesu prędzej czy później gubi. Takich przepychanek nie powinno być nigdzie. W dzisiejszych czasach ludzie chcą być najlepsi, dążyć po trupach do celu, zrobią wszystko żeby odnieść sukces. Ale spotykając się w pracy z ludźmi, którzy działają uczciwie i ciężko pracują na swój sukces, patrzą się prosto w oczy i rozmawiają jak gdyby nigdy nic. Czasem zamiast uruchamiać boty, które robią "sztuczny tłum" wystarczy zrobić dobrą promocję i PR, czego zresztą uczy się każdego przyszłego dziennikarza. Gdyby każdy miał się przejmować i czytać to, co ludzie o nim mówią i myślą to zapewne by zwariował bo nie ma takiej możliwości, no cholera nie ma, by każdy Cię lubił i szanował, a już szczególnie w takich "publicznych" zawodach, gdzie co drugi wydrapałby Ci oko żeby tylko Cię wygryźć. Ale takie incydenty pojawiają się już w takich miejscach i między takimi ludźmi, że czasem ust ze zdziwienia nie idzie zamknąć. Nie to jak na samym początku pracy zrobić sobie taką krzywdę, bo oszustwa są krzywdą i to nie tylko dla tych, którzy są krzywdzeni, ale też dla samego autora świństwa, bo oliwa zawsze na wierzch wypływa, a kiedy ja o czymś takim wiem to też milczeć nie zamierzam, co i Wam radzę.

2 komentarze

  1. A ja się ciesze, ze wracasz do pisania, bo już długo Cie nie było i zaczynałam tracić nadzieje. Ostatnio taka dziewczyna do której zaglądałam też rozmyśliła się nad pisaniem i tak mi czegoś brakowało, tym bardziej, że żyłam jej życiem niemal jak serialem bo tak często i dużo pisała, wciągające :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudno się nie zgodzić, ale tak jest wszędzie. Wszędzie przejawia się chamstwo i prostactwo, które Ty nazwałaś "przepychankami". A o tym zawodzie można by pisać eseje, szkoda, że takich ludzi jak Ty, z powołania jest co raz mniej. A warsztat dziennikarski schodzi, 'zszedł?' na psy...

    OdpowiedzUsuń
1. Nie mam tu żadnych zabezpieczeń antyspamerskich dla wygody i szybkości komentowania więc proszę o nie spamowanie oraz nie zamieszczanie komentarzy nie na temat lub związanych z innym postem.
Nie reklamuj się w żaden sposób ponieważ to przynosi skutek odwrotny od zamierzonego.
Takie komentarze będą usuwane.
2. Każdy ma prawo do swojego zdania i wyrażania opinii, ale proszę to robić w kulturalny sposób.
3. Nie uznaję zasady „obserwowanie za obserwowanie” - obserwuję tylko te blogi, które mnie zaciekawią i do których chcę regularnie wracać. Nawet jeśli ktoś ma bloga na innym portalu niż blogger, a lubię go czytać to dodaję go do swojego czytnika.
4. Miej swoją tożsamość - nawet jeśli nie posiadasz bloga lubi innej strony a chcesz skomentować, podpisz się (imię, pseudonim, mail).
5. Na tym blogu nie jesteś anonimowy! Posiadam lokalizator IP z namiarem na dostawcę internetu z którym będę się kontaktowała w razie jakichkolwiek nadużyć.
6. Moderacja - tylko po to żebym nie przeoczyła żadnego komentarza, także pod starszymi postami.
Dziękuję za uwagę.