wtorek, 27 listopada 2012

9. Wielbicielki wampirów o „Zmierzchu” kilka słów

Byłam w kinie na „Przed świtem”, czyli ostatniej części sagi „Zmierzch”. Broń Boże, nie dlatego żebym się specjalnie kochała w tym dziele. Wręcz przeciwnie. Po prostu jako kinomanka nie mogłam odpuścić sobie „wielkiego, kinowego hitu” (ten, kto to tak nazwał bez wątpienia kierował się tym ile na owym filmie się zarabia), a poza tym od zawsze fascynowały mnie wampiry, co wciąż we mnie tkwi i nie potrafię ominąć żadnego książkowego lub filmowego dzieła o wampirach. Tak, wiem - dziwne mam pasje jak na dorosłą kobietę, ale zainteresowanie wampirami czy syrenami naprawdę jest normalne, zdrowe i wbrew ogólnemu przekonaniu, nie przejawia się tak jak zaprezentowano to w serialu wysokich lotów „Ukryta prawda”.
Wiadomo, że wampir to postać fantastyczna i każdy może przedstawiać ją jak chce, jednak sposób przedstawienia ich przez panią Meyer nie bardzo mi się podoba i traktuję całą sagę z przymrużeniem oka.
Najbliższe memu sercu są wampiry przedstawione w „Draculi” Brama Stokera oraz te z „Wywiadu z wampirem” Anne Rice.
Sagę „Zmierzch” przyjemnie się ogląda. Lekki romansik, wciągający. Ale wampirów tam tyle co mięsa w parówkach. Gdyby nie Victoria, Laurent i całe Volturi z niesamowitą Jane i Aro na czele, to myślę, że ciężko byłoby mi dostrzec tam wampiry.
Odbijają się w lustrze, chodzą sobie w biały dzień i nie pali ich to, nie mają charakterystycznych kłów - po prostu mało co przypominają wampiry. Jedynie broni ich to, że są nieśmiertelne, mają jakieś zdolności no i piją krew (całą szczęką, hmm…)
Weźmy w obroty takiego Edwarda. Przez większość filmu ma minę srającego kota, a w dzień śmiga sobie po świecie, świecąc się w słońcu jak psu jaja. Ale nastolatki szaleją i o to chodzi! A Lestat się w grobie przewraca.
No co kto lubi. Robię sobie maraton „Underworld”.
Współczesne wampiry. Niech będzie. Lepsze to niż  „Zmierzch”.

Absolutnie zakochałam się w utworach wytwórni Two Steps From Hell.
Two Steps from Hell - „Sons of War” [klik!]

4 komentarze

  1. ja jestem zachwycona tym filmem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham Sagę Zmierzch. Każda książka (czytana po kilak razy) jest dla mnie wspaniała, pełna emocji i taka moja. Z tego powodu mam też słabość do ekranizacji i do kina pobiegłam od razu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja książek nie czytałam, tyle co widziałam filmy :)
      Ale zamierzam się za nie zabrać tak z ciekawości. Czekam na przypływ pieniążków od nowego roku i pewnie kupię.

      Usuń
1. Nie mam tu żadnych zabezpieczeń antyspamerskich dla wygody i szybkości komentowania więc proszę o nie spamowanie oraz nie zamieszczanie komentarzy nie na temat lub związanych z innym postem.
Nie reklamuj się w żaden sposób ponieważ to przynosi skutek odwrotny od zamierzonego.
Takie komentarze będą usuwane.
2. Każdy ma prawo do swojego zdania i wyrażania opinii, ale proszę to robić w kulturalny sposób.
3. Nie uznaję zasady „obserwowanie za obserwowanie” - obserwuję tylko te blogi, które mnie zaciekawią i do których chcę regularnie wracać. Nawet jeśli ktoś ma bloga na innym portalu niż blogger, a lubię go czytać to dodaję go do swojego czytnika.
4. Miej swoją tożsamość - nawet jeśli nie posiadasz bloga lubi innej strony a chcesz skomentować, podpisz się (imię, pseudonim, mail).
5. Na tym blogu nie jesteś anonimowy! Posiadam lokalizator IP z namiarem na dostawcę internetu z którym będę się kontaktowała w razie jakichkolwiek nadużyć.
6. Moderacja - tylko po to żebym nie przeoczyła żadnego komentarza, także pod starszymi postami.
Dziękuję za uwagę.