piątek, 11 stycznia 2013

12. Styczeń

Witam w 2013 roku. Bez żadnych zbędnych, głupich postanowień noworocznych, których i tak bym nie przestrzegała. Za to z kolejnymi spalonymi za sobą mostami i wieloma, ważnymi podjętymi decyzjami w kilku dziedzinach życiowych. Nawet pokój w którym żyję od lat przejdzie drastyczną zmianę, byle tylko wszystko było inne niż poprzednio.
Chcę zacząć pewne rzeczy na nowo, a Nowy Rok jest do tego najodpowiedniejszy. Jestem trochę pedantyczna.