piątek, 15 lutego 2013

16. Bez tytułu

Wreszcie po wielu latach wybrałam się ponownie na wysepkę o które pisałam TUTAJ. Początkowo, mimo wielkiej chęci wybrania się tam, nie mogłam się zdecydować bo nie miałam odpowiedniego obuwia. Teraz teren jest tam dosyć podmokły, a ja nie posiadam kaloszy (jakoś mi nie przypasował ten trend, a przecież nie będę kupować specjalnie kaloszy bo chcę się gdzieś jednorazowo wybrać). Jako że mam kilka par kozaków to wybrałam jakieś najrzadziej używane i poszłam.
Nic się tam nie zmieniło i zastanawiałam się nawet ile osób było na wysepce od czasu mojej wyprawy na nią z dziadkiem i kuzynem wiele lat temu, w dzieciństwie. Kolejny raz chcę się tam wybrać wiosną, kiedy wszystko się zazieleni. Trochę trwa żeby tam dojść, ale za to samo miejsce – piękne i ustronne.

Mój Kot zrobił się taki leniwy ostatnio, że nawet jak chce poleżeć na kolanach (najczęściej gdy siedzę przed komputerem) to nie wskoczy sam, ale oprze się łapkami i trzeba go podnieść i samemu wsadzić.
Jakiś czas temu sam zmienił mi tapetę w laptopie (widać Masanobu Ando nie przypadł mu do gustu) oraz usunął wszystkie skróty i ikonki z pulpitu.
Dziś ustawił mi opis w statusie na GG. Mistrz!

Byliśmy w kinie na „Drogówce” – najnowszym filmie jednego z moich ulubionych reżyserów, Wojtka Smarzowskiego. Jak zwykle zaserwował mocne kino. W tym roku wychodzi tyle filmów, które chciałabym obejrzeć jak jeszcze nigdy.

You know it's gonna make it that much better
When we can say goodnight and stay together

Beach Boys - „Wouldn't It Be Nice” [klik!]
Moje zamiłowanie do lat z których pochodzi piosenka dało się już poznać.

28 komentarze

  1. Śliczne kwiaty, a ten kot... boski:)

    Mi też brakuje takiej opcji w blogerze, z tego co wiem chyba nie ma czegoś takiego.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm... chyba jednak jest powiadomienie o komentarzach, czasami się z tym spotkałam, ale nie wiem na jakiej zasadzie to działa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi przychodzi odpowiadanie na maila, ale jak to się stało, nie wiem. Chociaż odp pod innym postem też nie jest taka zła. Natomiast ciekawi mnie jak ktoś mógł znaleźć Twojego bloga??? Mój nie jest na tyle anonimowy, żeby nie można było go łatwo zlokalizować, jednak mimo wszystko znajomych na niego nie zapraszam i raczej nie są mile widziani.
    Trzymam kciuki mocno! (I wierzę, że pewnego dnia usłyszę Cię na antenie:) mimo wszystko!)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny kot, co to za rasa? Mi też brakuje opcji informacyjnej w bloggerze. I nigdy w życiu nie chciałabym, by ktoś z rodziny, komu nie chciałam mówić o blogu, jakoś "przypadkiem" go odkrył...

    OdpowiedzUsuń
  5. O MÓJ BOŻE, CO ZA ŚLICZNY KOT. Zakochałam się!
    Mój kot jest tak samo leniwy.. i mi ustawia czasami statusy na fejsie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wystarczy wejść w ustawienia, następnie " posty i komentarze " i zaznaczyć sobie by komentarze były zawsze moderowane. :)
    Mam nadzieję, ze pomogłam.
    Co do wścibskich osób, to nie przejmuj się nimi. Internet byłby zbyt idealny bez takich osób. Po prostu rób to co do Ciebie należy i nie zważaj na takie osoby.
    Trzymam kciuki za audycję radiową ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kot i piękny walentynkowy bukiecik.:)
    A która to Wasza rocznica się zbliża? My mieliśmy świętować jednocześnie Walentynki, naszą szóstą rocznicę bycia razem i półrocznicę ślubu, ale wielkie świętowanie skończyło się w łóżku i bynajmniej nie ze sobą, tylko z gorączką. :/ i tyle wyszło ze świętowania. Ale co się odwlecze, to nie uciecze ;)

    Ja się w końcu chyba też na bloggera przeniosę, bo mnie tamten wkurza.:/ ale jakoś nie mogę się w sobie zebrać.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak myślałam, że ragdoll:) Choruję na ragdolla, koniecznie w wersji seal point:)
    Fryzjer nigdy nie jest zły:)
    Film ma wątki romantyczne, ale nie zaklasyfikowałabym go jako jednoznacznie romantyczna komedia. Jeśli lubisz lata 60., to pewnie by Ci się spodobał-stroje, fryzury...bohaterka momentami wygląda jak Audrey Hepburn:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kupując dziś kolejną parę butów (skórka za 20 zł w lumpie) pomyślałam o Tobie i Twojej słabości do butów, która kiedyś wydawała mi się dziwna, a teraz sama przestaje się mieścić w szafie...
    Ja jakoś mam przerwe w pisaniu i jak na razie nie zapowiada się powrót... ale życie płynie, jestem już inżynierem, a K. coraz częściej mówi o wspólnym zamieszkaniu :)
    Ach i to, że nie komentuje nie znaczy, że nie czytam, codziennie wchodze z nadzieją na coś nowego, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest już butami :)
      Szkoda, że nie piszesz, wchodzę czasem na Twoje blogi (ten na blog.pl i blogspocie) i czekam.
      Gratuluję inżyniera! Oby z K. już zawsze się dobrze układało :*

      Usuń
  10. Kiedys sama probowałam pokazac swojego bloga znajomym, ale jestem tak niesamowicie popularna, że teraz nikt prócz moich bardzo dobrych dwóch - trzech znajomych nie pamieta o nim ;)

    Kot hipnotyzuje :D I tak moim marzenim jest piękny rudzielec, póki co posiadam kota w czarnym "smokingu" :P

    OdpowiedzUsuń
  11. W blogerze można ustawić powiadamianie o każdym komentarzu - ja z tego korzystam. ;-) Tym bardziej, że mam ustawioną wtyczkę w przeglądarce na sprawdzanie poczty co minutę. :-P

    Rozbawił mnie tekst o Twoim kocie. ;-)

    PS. Też dostałam różyczki na Walentynki! :-D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wątpliwości. Otóż zastanawia mnie to, czy kwiaty czy kot jest wspanialszy. Normalnie przystojnikacha! A kwiaty jakie urodziwe! Wielki dylemat. Dziękuj, że nie musisz wybierać :D Koty są bardzo inteligentne, wierz bądź nie... milionami rzeczy cię jeszcze zaskoczy. A co do wysepki, ciekawe. Zdjęcia kiedyś zrób temu miejscu. JEstem szalenie ciekawa jak to wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdzie nie można mieć chwili prywatności... Prowadzę bloga od tygodnia, jednak mój wcześniejszy legł w gruzach - pocztą pantoflową zaczęli się panoszyć znajomi i podpisując się anonimami dopieprzali. Cóż, niektórzy nigdy nie dorosną, mimo daty urodzenia w dowodzie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz pięknego kota! Moje dwa kudłacze (a raczej 'kudłaczki') też nie są zbyt aktywne ;-), tylko w nocy włącza im się opcja "skakać pańci i jej facetowi po głowie!!".
    Na Drogówce również byłam i powiem, że nie nudziłam się oglądając film, chociaż poszłam (widząc wcześniej tylko jeden zwiastun) z nastawieniem, że idę na komedię.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja wolę książki od filmów :) obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  16. Na nieoczekiwanych i niepożądanych gości nie mamy wpływu.. Jeśli chcemy zachować jako taką anonimowość, to musimy uważać o czym i jak piszemy... A jeśli ktoś nam szkodzi, to świadczy tylko o nim, i nie warto się tym przejmować :)
    Piękny bukiet :) Mam nadzieję, że walentynki udane?
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O moim blogu wiedzą nieliczni i ja sobie chwalę taki stan rzeczy. Tzn. nie ukrywam, że mam bloga, ale też się z nim jakoś specjalnie nie afiszuje.
    Twój kot jest cudownej urody! :D. Jaka to rasa?

    OdpowiedzUsuń
  18. Też ukrywam bloga przed znajomymi, wie tylko mój chłopak i chciałabym, żeby tak zostało.

    Na "Bękartach" też usnęłam ze zmęczenia, ale później obejrzałam od nowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. hej, twoj blog znalazlam przez ta lale czy jak jej tam . widze ze tobie tez to napisala co mnie. mi wstawila tego cholernego linka i tyle nic poza tym ! ale mnie to wkurzylo ..
    przy okazji trafilam na bardzo ciekawy blog-twoj ;) dodam.do obserwowanych. a i jakbys mogla odpisz mi co do tej lali czy jak tam ten blog sie zwal u mnie : izey-izabella.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. koty uwielbiam, a Twój jest piękny!
    Japonia jest intrygująca, a i zachęcam do bentowania - świetna sprawa.
    pozdrawiam
    /a propos odpowiadania na komentarze...:)/

    OdpowiedzUsuń
  21. fajnie, ze nie przejmujesz się wścibskimi anonimowymi :) nie warto XD jednak w 193983738239847 % anonimowego bloga bardzo trudno utrzymać, wiem cos o tym, dlatego już nie jest anonimowy :D nie mam już na to nerwów ;p
    takie magiczne miejsca są najlepsze *-* tez mam takie i dawno tam nie byłam, jak zrobi się troche cieplej to się tam na pewno wybiorę :)
    śliczny kocurek ^^
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. jaki piękny kot! *.*
    a ja się jakoś nie mogę do tej 'Drogówki' przekonać...

    OdpowiedzUsuń
  23. haha, moja też zawsze była obśliniona, pamiętam jak jej taką białą pieluszką {tak moja mama to nazywała} wycierałam słodką buźkę :))
    obym tych dzieci za szybko nie miała, bo dla mnie to jeszcze nie ten czas :D

    OdpowiedzUsuń
  24. mam nadzieję, że mój blog nie wpadnie w ręce jakiegoś znajomego, przynajmniej przez jakiś czas, najlepiej jak najdłuższy. niby nie jest jakiś szczególnie prywatny i w ogóle, ale po co ktokolwiek ma o nim wiedzieć.

    mam kota na punkcie kotów, a Twój jest piękny! ♥
    nie tylko Twój jest taki leniwy; swojemu rudzielcowi muszę przynosić miskę z jedzeniem pod nos, bo czasem nie chce mu się do niej dźwignąć, a nieświeżego później nie zje.

    za "Drogówkę" może kiedyś się złapię, jak już przekonam się do polskich filmów, bo na razie jakoś nie mogę...

    OdpowiedzUsuń
  25. ja od początku istnienia mojego bloga modlę się, żeby nikt "znajomy" na niego nie wszedł. naturalnie moi najbliżsi wiedzą o nim. natomiast doskonale wiem, że są tacy, którzy z chęcią by to wykorzystali w jakiś niecny sposób przeciwko mnie.

    OdpowiedzUsuń
1. Nie mam tu żadnych zabezpieczeń antyspamerskich dla wygody i szybkości komentowania więc proszę o nie spamowanie oraz nie zamieszczanie komentarzy nie na temat lub związanych z innym postem.
Nie reklamuj się w żaden sposób ponieważ to przynosi skutek odwrotny od zamierzonego.
Takie komentarze będą usuwane.
2. Każdy ma prawo do swojego zdania i wyrażania opinii, ale proszę to robić w kulturalny sposób.
3. Nie uznaję zasady „obserwowanie za obserwowanie” - obserwuję tylko te blogi, które mnie zaciekawią i do których chcę regularnie wracać. Nawet jeśli ktoś ma bloga na innym portalu niż blogger, a lubię go czytać to dodaję go do swojego czytnika.
4. Miej swoją tożsamość - nawet jeśli nie posiadasz bloga lubi innej strony a chcesz skomentować, podpisz się (imię, pseudonim, mail).
5. Na tym blogu nie jesteś anonimowy! Posiadam lokalizator IP z namiarem na dostawcę internetu z którym będę się kontaktowała w razie jakichkolwiek nadużyć.
6. Moderacja - tylko po to żebym nie przeoczyła żadnego komentarza, także pod starszymi postami.
Dziękuję za uwagę.