czwartek, 28 marca 2013

22. Nadrabianie zaległości

Ostatnio mało wolnego czasu na bloga. Mimo iż nie chcę zakończenia studiów to chyba odetchnę z ulgą kiedy to wszystko się skończy.
Praca którą zacznę od maja jest odpowiedzialna, ale przyjemna więc na pewno dam jakoś radę. Obecnie odbywam tak okres próbny (?), praktyki (?) i jestem zadowolona, choć boję się strasznie kiedy już zostanę sama na stanowisku i wszystko będzie na mojej głowie.

Kolejka książek do przeczytana i filmów do obejrzenia wciąż rośnie a ja mam do napisania prace i opracowanie pytań na egzamin końcowy – później tych pytań trzeba się jeszcze nauczyć.
Z wielkim bólem serca odkładam te przyjemne rzeczy na bok. Książki to książki, muszę mieć sama wolną chwilę, ale jeśli chodzi o filmy to staram się nadrabiać spędzając czas z chłopakiem więc chociaż kolejka filmów powoli (bo powoli) ale się zmniejsza. Kilka dni bez obejrzenia kilku filmów to nic przyjemnego bo od kina (nie w sensie budynku i seansów w nim) jestem niemal uzależniona.
We wtorek postanowiłam odpuścić i obejrzałam sobie płytki slasherek i kolejny film z Masanobu Ando. Na więcej wolnego czasu się nie zapowiada bo wszystko pędzi jak szalone a ja tak bardzo chciałabym już nadrobić te mniej znane filmy na podstawie książek Stephena Kinga. Kiedy więc widzimy się z chłopakiem to wieczorami najchętniej nadrabiałabym braki w filmach.
Ze znajomymi zrobiliśmy sobie „Tydzień z Piłą” więc od soboty oglądamy po jednym filmie z serii „Piła” – ot tak, dla przypomnienia, dla rozrywki, dla wspólnej dyskusji. A poza tym krew i wnętrzności – no balsam dla oczu.

W środę oddałam klucze od poznańskiego domu w którym mieszkałam przez okres studiów, zabrałam swoje rzeczy. Było mi trochę przykro. Choć nie lubiłam tego domu to było mi bardzo dziwnie go opuszczać. Ta świadomość, że nie mam się już gdzie zatrzymać w Poznaniu, że nie będzie mnie tam wieczorami i nocami kiedy będzie piękna wiosna i wczesne lato, że skończył się pewien etap w życiu, etap tej cudownej beztroski, szaleństwa. W prostych słowach: strasznie mi smutno, że powoli (a może i za szybko?) zbliża się koniec jednego z najpiękniejszych okresów w moim życiu. A więcej na ten temat pewnie już niedługo.

Mt Eden Dubstep - „Still Alive” [klik!]

6 komentarze

  1. Muszę koniecznie wziąć się za te filmy na podst Kinga, bo książki uwielbiam.
    Życzę powrotu do zdrowia, więcej wolnego czasu i pomyślności na egzaminach. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj ta nerka to taka uparta...by już o sobie nie przypominała!
    A studia, no cóż! taka kolej rzeczy, teraz praca, ślub, dzieci.. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Taak... Pewnie trochę dziwnie się przestawić, że już nie ma się tyle wolnego co wcześniej. Ja na szczęście mam jeszcze wiele czasu zanim wybiorę się do pracy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyznam, że teoretycznie nie mam czasu na książki, trochę odbywa się to kosztem pisania pracy, ale kiedy coś ciekawego "przyjdzie" z biblioteki, nie potrafię sobie odmówić. Zresztą czytam szybko, nie lubię przedłużać lektury.
    Ask jest fajny, ja bardzo to polubiłam. Dla pewności, że autor pytania przeczyta odpowiedź, odpisuję i na Ask.fm, i w blogu. Pytania bywają bardzo ciekawe. To wielki plus tej zabawy.
    Za życzenia dziękuję, nawzajem! A ciepło na dworze bardzo by się już przydało.
    Miłego świątecznego popołudnia, pozdrawiam, Darcy.

    OdpowiedzUsuń
  5. PS. Ja zakończenia studiów chcę, czekam na nie. To dla mnie szansa, żeby wreszcie coś zmienić w tym życiu, które w obecnym kształcie niezbyt mi odpowiada...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nom z pewnością studia to fajny okres w życiu;) U mnie trochę nie po kolei, bo najpierw dzidzia, ale... bardzo chciałabym podjąć też studia jak tylko skoncze szkołę;) wykształcenie jest ważne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
1. Nie mam tu żadnych zabezpieczeń antyspamerskich dla wygody i szybkości komentowania więc proszę o nie spamowanie oraz nie zamieszczanie komentarzy nie na temat lub związanych z innym postem.
Nie reklamuj się w żaden sposób ponieważ to przynosi skutek odwrotny od zamierzonego.
Takie komentarze będą usuwane.
2. Każdy ma prawo do swojego zdania i wyrażania opinii, ale proszę to robić w kulturalny sposób.
3. Nie uznaję zasady „obserwowanie za obserwowanie” - obserwuję tylko te blogi, które mnie zaciekawią i do których chcę regularnie wracać. Nawet jeśli ktoś ma bloga na innym portalu niż blogger, a lubię go czytać to dodaję go do swojego czytnika.
4. Miej swoją tożsamość - nawet jeśli nie posiadasz bloga lubi innej strony a chcesz skomentować, podpisz się (imię, pseudonim, mail).
5. Na tym blogu nie jesteś anonimowy! Posiadam lokalizator IP z namiarem na dostawcę internetu z którym będę się kontaktowała w razie jakichkolwiek nadużyć.
6. Moderacja - tylko po to żebym nie przeoczyła żadnego komentarza, także pod starszymi postami.
Dziękuję za uwagę.