niedziela, 7 lipca 2013

27. Co tam, co tam?

Obroniłam licencjat. I nikt mi nie powie, że nie jestem cholerną życiową szczęściarą – wylosowałam te pytania, które chciałam wylosować i na które byłam najbardziej przygotowana. Wciąż nie mogę się przyzwyczaić, że mam już spokój, nie muszę się niczego uczyć, niczego zaliczać i że nic za mną nie „chodzi”.
Papiery na studia uzupełniające magisterskie złożone.