czwartek, 19 września 2013

28. Po trochu o wszystkim.

Czekoladę lubię jak większość kobiet. Ale czasem są takie dni kiedy mam wręcz dziką, szaleńczą ochotę żeby ją pochłonąć. Nie jedną, nie dwie. Kilka. Najbardziej uwielbiam Milki i Schogetten. Tych drugich niestety jak ze świecą szukać. Wiadomo, że od pewnego czasu nie mieszkam już w Poznaniu, a tam je od czasu do czasu kupowałam. U mnie w mieścinie niestety ich nie ma. Kiedyś znalazłam je w mieście fałszywych mord, nawet jedna z nich mi ją kiedyś kupiła, ale teraz tam nie jeżdżę, nie będę jeździć a jak czasem muszę to jestem chora.
Także póki co kupuję sobie dużo Milek. Tak mnie wzięło. A za Schogetteny zabiorę się jak tylko odwiedzę jakiś sklep z niemieckimi produktami.

Nie chcę na razie zapeszać, ale już drugi raz Poczta Polska okazała się lepsza od kuriera. A przy okazji tańsza oczywiście.
Jakiś czas temu czekałam na bardzo ważną przesyłkę, specjalnie zapłaciłam drożej za kuriera i zaznaczyłam, że to ważne itp. Dostałam informację, że paczka poszła już następnego dnia po zamówieniu, dostałam wszystkie dane, miała być max. za dwa dni (choć ludzie na forum chwalili sobie, że firma solidna i paczki mają już na drugi dzień). Po dwóch dniach zadzwoniliśmy do kuriera z pytaniem gdzie jest a on na to, że „przejeżdżał, ale jednak stwierdził, że przyjedzie jutro”. What the hell?! Tata powiedział gościowi, że ma stać tam gdzie stoi a on jedzie po tę paczkę. A mnie siłą powstrzymał przed jakimkolwiek kontaktem z tym kurierem bo bym go chyba rozwaliła, za bardzo nadpobudliwa jestem i agresywna.
Także mój tata musiał jechać 16 km po paczkę do kuriera bo on „coś tam sobie stwierdził”.

Przyjemnie się jeździło do pracy miejskim rowerem mojej mamy (swoją drogą sama muszę sobie taki sprawić bo jest świetny). Nawet jak byłam zaspana i nie wiedziałam jaki mamy dzień tygodnia i jak się nazywam to po 15 minutach jazdy zawsze dochodziłam do siebie.
Pod koniec zeszłego tygodnia pogoda się jednak zepsuła i raz wracałam z pracy w deszczu, a następnego dnia tak wiało, że kiedy mijał mnie tir to aż mnie z rowerem cofnęło. Jechało się cholernie ciężko, już po pierwszych dwóch metrach sapałam jak 90-letnia babcia wchodząca po schodach na 11 piętro wieżowca, uszy zaczęły mnie boleć i nagle na pustych skrzyżowaniach i drogach pojawiło się mnóstwo samochodów i ni cholery nie wiedziałam jak mam się zachować bo gówno się znam na tych krzyżówkach i innych ciulowych miejscach na drodze, a dodatkowo na ścieżkach rowerowych stanęły sobie samochody i dźwigi naprawiające słupy, dachy czy cholera wie co jeszcze.
Przyjechałam do domu wściekła i spocona jak szczur. Coraz poważniej zastanawiam się nad zrobieniem prawa jazdy choć nie wiem czy nie skończyłoby się to moją rychłą śmiercią lub innych uczestników ruchu.

Mój Kot chyba coś przede mną ukrywa bo jak przyszłam z łazienki to byłam wylogowana z Facebook'a i miałam włączonego Skype'a. Ciekawe.

Oglądałam drugą część „Ostatniego egzorcyzmu” i śniło mi się, że opętały mnie puzzle mojej siostry z króliczkiem z „Bambiego”. Obudziłam się z rękami skrzyżowanymi nad głową. Kocham moje sny!

Festiwal Japan Week 2013 w październiku w Poznaniu! Japoński tydzień, ok. 10 tysięcy Japończyków. Matko i córko, lecę, lecę, lecę!
Ktoś się wybiera?

Ręce już zaczynają marznąć. Chodzenie na boso też odpada bo ciągnie od podłogi. Czyli czas zacząć najdłuższą porę roku w Polsce - jesieniozimę lub bardziej zimojesień.

8 komentarze

  1. Skąd ja znam tę walkę z kotem o miejsce nie tylko siedzące ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedzisałam, że można reklamować te "głupie" smsy...
    Pozdrawiam.
    P.s. Zmieniłam adres bloga: www.cannawrites.blogspot.com
    a wraz z tym email, mogłabyś mi wysłać jeszcze jedno zaproszenie na adres: cannawrites@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, można :) Wystarczy odszukać w Internecie do jakiego operatora, firmy należy numer a potem się skontaktować. Ja piszę zawsze mailowo i jeszcze nigdy nie zostałam zignorowana.

      Usuń
    2. Dobrze wiedzieć, więc teraz tylko pozostało mi czekanie na smsa od wróżki anny ;-)

      Usuń
  3. Kurna, czemu mi się nigdy Twoje nowe posty w czytniku nie wyświetlają!?

    Oby jak najkrócej ten blog był tylko dla zaproszonych i żeby jak najszybciej było jak najlepiej.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie nie wiem dlaczego ich nie widać. Może przez to, że jest zamknięty dla ogółu? Tak myślałam przez jakiś czas, ale czytam jednego bloga, który też jest zamknięty i tam mi się posty wyświetlały.

      Usuń
  4. Zazdroszczę pracy...
    a szczęście dopadnie Cię na pewno, jeszcze przed śmiercią :P

    OdpowiedzUsuń
1. Nie mam tu żadnych zabezpieczeń antyspamerskich dla wygody i szybkości komentowania więc proszę o nie spamowanie oraz nie zamieszczanie komentarzy nie na temat lub związanych z innym postem.
Nie reklamuj się w żaden sposób ponieważ to przynosi skutek odwrotny od zamierzonego.
Takie komentarze będą usuwane.
2. Każdy ma prawo do swojego zdania i wyrażania opinii, ale proszę to robić w kulturalny sposób.
3. Nie uznaję zasady „obserwowanie za obserwowanie” - obserwuję tylko te blogi, które mnie zaciekawią i do których chcę regularnie wracać. Nawet jeśli ktoś ma bloga na innym portalu niż blogger, a lubię go czytać to dodaję go do swojego czytnika.
4. Miej swoją tożsamość - nawet jeśli nie posiadasz bloga lubi innej strony a chcesz skomentować, podpisz się (imię, pseudonim, mail).
5. Na tym blogu nie jesteś anonimowy! Posiadam lokalizator IP z namiarem na dostawcę internetu z którym będę się kontaktowała w razie jakichkolwiek nadużyć.
6. Moderacja - tylko po to żebym nie przeoczyła żadnego komentarza, także pod starszymi postami.
Dziękuję za uwagę.