niedziela, 3 listopada 2013

30. Filmowe niespodzianki

Filmowy Nocny Maraton Halloween w Heliosie zaliczony. Filmy na podstawie książek Stephena Kinga - najnowsza Carrie,1408, Mgła oraz nie od Kinga - Istnienie.
Filmy z gatunku horror na podstawie Kinga nie są straszne, mają jednak „to coś” - swój klimat i napięcie. Książki to co innego, one działają na wyobraźnię. Oczywiście jestem zadowolona. Choćby nie wiem jaki puściliby mi maraton to w kinie wszystko ogląda się inaczej. Noc w kinie, filmy jeden po drugim, ten klimat to dla mnie coś wspaniałego.
Poza tym Helios nie mógł mi sprawić lepszej niespodzianki! Igrzyska Śmierci: W pierścieniu ognia premierowo na nocnym maratonie filmowym! Jedziemy, oczywiście, że jedziemy.

Z kolei Lionsgate powiadomiło, że powstanie... Piła VIII!
Orgazm i ślinotok.
Niby krążyły takie pogłoski, ale minęły 3 lata i nic. Ale jednak.
Dla niektórych to może być naciąganie, nudne i beznadziejne, ale Piłę trzeba oglądać po kolei, nie trzy po trzy. Dodam także, że pierwotnie seria miała składać się z 10 części więc nikt niczego na siłę nie ciągnie. Zwłaszcza, że zakończenie ostatniej części było otwarte.
Każda część Piły to kolejna układanka. Film ma przesłanie na które trzeba spojrzeć poza tą otoczką z krwi i flaków potrzebnych do fabuły. Stał się klasyką swojego gatunku i rodzaju. Dla mnie wymyślenie takiego scenariusza to mistrzostwo.
Twórcy Piły podczas przerwy zabrały się za Kolekcjonera, ale wyszło z tego jedno wielkie, mało ambitne gówno bez żadnego sensu i przesłania. Ot, takie bezsensowne krojenie ciała i wypruwanie flaków.
Czekałam na ten film z nadzieją, ale nic z tego, zawiodłam się.
Jeśli ktoś uważa, że takie filmy są chore to oczywiście jak najbardziej może mieć swoje zdanie. Mi tam nic co ludzkie nie jest obce. Zwłaszcza, że seria Piła ma dla mnie wyjątkowe znaczenie.
Jeżeli ktoś lubi ciężkie brzmienia muzyczne to warto się zapoznać z soundtrackiem do wszystkich części filmu.
I czekam z niecierpliwością.

Naszło mnie więc wspomnę o pewnej sytuacji w kinie. W lipcu chciał się ze mną spotkać taki nowo poznany kolega. Nie ukrywam, że on raczej nie traktował mnie jak koleżankę. Akurat wybierałam się z siostrą do kina więc żeby nie myślał, że z nim randkuję czy coś, zaproponowałam, że może do nas dołączyć. A w kinie trafił mnie szlag. Szlag z jasnego nieba. Był to horror („Obecność”) i w scenach kiedy coś się nagle pojawiło, podskoczyło, łupnęło to kolega ten zaraz szeptał do mnie: Widziałaś?, Stoi koło niej!, Widzisz?
Tak, kurwa, widzę! Po to przyszłam do kina żeby patrzeć się w ten cholerny ekran!
Czuję się jak głuchoniemy oglądający specjalnie przeznaczone dla niego programy, kiedy widzę co jest na ekranie a ktoś obok tłumaczy mi to gestami.
No nienawidzę, nienawidzę kiedy ktoś gada do mnie w kinie. Jestem tylko ja i ekran. Ja i ekran! Moje oczy i ekran. Widzę. Słyszę. Nie potrzebuję opowiadania akcji kiedy mam ją przed sobą.

-Co sądzisz o Zielonej Mili?
-Zielona Mila? To ten film z Eminemem?

NEXT! NEXT!


Prosto z soundtracku do Igrzysk Śmierci: W pierścieniu ognia:
Coldplay - „Atlas” [klik!]

9 komentarze

  1. Mój pierwszy facet (zamierzchłe czasy!) miał podobnie jak Twój. Mnóstwo znajomych, z którymi można imprezować, ledwo skończona zawodówka (liceum rzucił, bo mu coś nie było po drodze z nauczycielką...), ciągle inna praca i niby wszystko super...

    OdpowiedzUsuń
  2. Komu jak komu, ale mnie sesję to chyba pokażesz? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie dlatego chadzam do kina tylko z niektórymi osobami. Uwielbiam celebrować samo kinowanie i jak mnie ktoś zagaduje w trakcie seansu - morduję z uśmiechem na ustach. Doskonale rozumiem Twoje zachowanie.
    Swoją drogą co sądzisz o tej nowej Carrie? Ja jeszcze nie widziałam, bo boje się, że zniszczy mi obraz zakodowany z pierwowzoru. Uważam ,że są klasyki których nie należy ruszać, chyba,że jest się Mistrzem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sissy Spacek bardziej pasowała do roli Carrie. Chloe Grace Moretz grała przez większość filmu z identyczną miną - otwarte usta. Poza tym ona jest prześliczna i taka była też w filmie.
      Natomiast scena zemsty wyszła jej rewelacyjnie. Tu mogłabym powiedzieć, ze była lepsza od Spacek. Widać tę wściekłość, furię, bardzo fajnie się poruszała.
      Na plus też oscarowa Julianne Moore i efekty specjalne.
      No i wiadomo - horrory Kinga na ekranie to napięcie i klimat a nie przerażenie.
      Też bałam się niewypału, ale naprawdę nie był zły :)

      Usuń
    2. O, no to mnie zachęciłaś i zaciekawiłaś! W takim razie spróbuję i mam nadzieję,że sama się nie zaleje krwią ;)

      Usuń
  4. Zdjęcia z wanny?? O mamo... :D

    Ojej... ambitnych rozrywek w stylu picia piwa w parku i opowieści komu gdzie i jak urwał się film, też nie zdzierżę... Przerażające jest to, że miłość do tych rozrywek nie zależy od wykształcenia, bo i na studiach pełno takich. Zresztą, czy można teraz powiedzieć o dzisiejszych studiach, ze to jest przejaw ambicji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście trafiłam na bardzo "równych sobie" ludzi z planami, jakimś spojrzeniem w przyszłość.
      A w przypadku ex....... Brak słów. I to jeszcze mnie wyzywał od "chorych psychicznie, pojebanych, niedojrzałych idiotek" czasem "suk".
      Takie słowa z ust "ukochanego, dojrzałego faceta" po 5 latach związku.

      Usuń
1. Nie mam tu żadnych zabezpieczeń antyspamerskich dla wygody i szybkości komentowania więc proszę o nie spamowanie oraz nie zamieszczanie komentarzy nie na temat lub związanych z innym postem.
Nie reklamuj się w żaden sposób ponieważ to przynosi skutek odwrotny od zamierzonego.
Takie komentarze będą usuwane.
2. Każdy ma prawo do swojego zdania i wyrażania opinii, ale proszę to robić w kulturalny sposób.
3. Nie uznaję zasady „obserwowanie za obserwowanie” - obserwuję tylko te blogi, które mnie zaciekawią i do których chcę regularnie wracać. Nawet jeśli ktoś ma bloga na innym portalu niż blogger, a lubię go czytać to dodaję go do swojego czytnika.
4. Miej swoją tożsamość - nawet jeśli nie posiadasz bloga lubi innej strony a chcesz skomentować, podpisz się (imię, pseudonim, mail).
5. Na tym blogu nie jesteś anonimowy! Posiadam lokalizator IP z namiarem na dostawcę internetu z którym będę się kontaktowała w razie jakichkolwiek nadużyć.
6. Moderacja - tylko po to żebym nie przeoczyła żadnego komentarza, także pod starszymi postami.
Dziękuję za uwagę.