piątek, 27 grudnia 2013

35. Kolejny długi, grudniowy post

Kiedyś zabiję się o sztalugi mojej siostry. Dzień w dzień w nie wlezę mimo że wiem gdzie stoją. Albo patrzę pod nogi i przywalę łbem albo ramionami w jej górną część albo patrzę na górną część i zahaczę nogą o stojak.W ogóle jestem osobą, która ma ogromną tendencję do włażenia w szafy i inne stojące przedmioty - a nocą to już w ogóle. Do tego jakiś chochlik ciągle zostawia wysunięte dolne szuflady. Dzięki!

Druga część Hobbita zaliczona.
Cykl filmów o Hannibalu Lecterze zaliczony. Milczenie owiec to klasyk więc wiadomo, że oglądałam już wieki temu. Natomiast pozostałe filmy opowiadające o tym niesamowitym doktorze zobaczyłam dopiero teraz.
I strzeliłabym w łeb reżysera Hannibala, że zmienił zakończenie. To książkowe byłoby zdecydowanie lepsze.

Pewien mój znajomy nie może przeboleć naszej nieudanej randki sprzed... dziesięciu lat.
Odświeżyliśmy nasz kontakt, choć przez te dziesięć lat nigdy do końca zniknął, zawsze co jakiś się odezwał (nawet na Walentynki, hmm...). Chcemy odnowić zupełnie nasz kontakt, ale tylko i wyłącznie koleżeńsko. W każdym razie ja chcę tylko koleżeńsko.
Chociaż pytał się ostatnio o mój wzrost, a jak facet pyta się mnie o wzrost to już się domyślam co może mu chodzić po głowie - kalkuluje sobie czy nie będę wyższa. A wiadomo, że gdybym była zwykłą koleżanką to mało by go obchodziło czy jestem wyższa czy niższa
Zawsze wolałam towarzystwo facetów niż kobiet, które najchętniej by mnie zagryzły.
Jestem silną osobowością, którą ludzie podświadomie wyczuwają. Zawsze te wszystkie baby udawały, że nie istnieję i starały się ściągać na siebie jak najwięcej uwagi.
Jakiś czas temu jedna koleżanka moich koleżanek dowiedziała się, że ja i pewna osoba odnowiliśmy kontakt sprzed półtora roku i nie chciała mnie nawet zapraszać na wspólne imprezy. Dlaczego? Otóż zawsze czuła coś do tej osoby i zapewne była bardzo zła, że on nigdy nic do niej czuł.
Jako że zawsze wszystko idzie ładnie po mojej myśli, jej starania mało dały bo i tak się spotkaliśmy. Ale tak to już jest z tymi babami.
Z kolei inna kiedy dowiedziała się po pół roku od rozstania, że jej były poznał mnie to „nagle” sobie o nim przypomniała.
Uśmiechnęłabym się litościwie w ich kierunku (bo na moje słynne spojrzenie bazyliszka trzeba sobie zasłużyć), ale szkoda mi energii.
Chyba muszą czuć się naprawdę mało wartościowe i niepewne siebie skoro jakaś tam kobieta, która jest tylko małym statkiem mijającym je w porcie, sprawia, że czują się zagrożone i niepewne.

Spodobały mi się kolejne zimowe buty.
Kuzyn pyta się mnie: Po co Ci tyle zimowych butów?
Wujek znalazł prostą odpowiedź: Jest zima rano, zima w południe, zima po południu i zima wieczorem.

1 komentarze

1. Nie mam tu żadnych zabezpieczeń antyspamerskich dla wygody i szybkości komentowania więc proszę o nie spamowanie oraz nie zamieszczanie komentarzy nie na temat lub związanych z innym postem.
Nie reklamuj się w żaden sposób ponieważ to przynosi skutek odwrotny od zamierzonego.
Takie komentarze będą usuwane.
2. Każdy ma prawo do swojego zdania i wyrażania opinii, ale proszę to robić w kulturalny sposób.
3. Nie uznaję zasady „obserwowanie za obserwowanie” - obserwuję tylko te blogi, które mnie zaciekawią i do których chcę regularnie wracać. Nawet jeśli ktoś ma bloga na innym portalu niż blogger, a lubię go czytać to dodaję go do swojego czytnika.
4. Miej swoją tożsamość - nawet jeśli nie posiadasz bloga lubi innej strony a chcesz skomentować, podpisz się (imię, pseudonim, mail).
5. Na tym blogu nie jesteś anonimowy! Posiadam lokalizator IP z namiarem na dostawcę internetu z którym będę się kontaktowała w razie jakichkolwiek nadużyć.
6. Moderacja - tylko po to żebym nie przeoczyła żadnego komentarza, także pod starszymi postami.
Dziękuję za uwagę.