środa, 19 sierpnia 2015

72. Dorociński, Pakt i kino

Post gotowy był już wieki temu, kiedy jeszcze blog miał przerwę. Pewnie nawet teraz bym go nie dodała bo rozleniwiłam się strasznie, nie chce mi się siedzieć przed komputerem, nie chce mi się siedzieć w blogosferze. Po prostu mam fazę na nicmisięniechcenie, co przytrafia mi się co jakiś czas. Nie wiem kiedy minie, ale minie na pewno, bo zawsze tak ze mną jest. A jeszcze tak się złożyło, że mieliśmy cudowny miesiąc upałów nie z tego kontynentu (w sumie nadal jest gorąco – wciąż rzucam się po treningu zdechnięta do zimnego basenu) więc na pewno nie chciało mi się siedzieć z rozgrzanym laptopem.
Dodaję jednak ten post bo wspominane jest gdzieś w nim o Dorocińskim, a że potwierdzono niedawno jego udział w zagranicznej produkcji „Anthropoid”, obok światowych sław to już wkleję to co miałam wkleić.

Jak wiadomo nie jestem miłośniczką seriali. Od zawsze mnie odpychały przez to, że zabierają czas, wciągają i uzależniają, a ja nienawidzę być uzależniona od czegokolwiek - przyznaję niestety, że w wiele rzeczy wciągam się szybko. Z tego powodu unikam takich to telewizyjnych tworów.
Skusiłam się tylko na dwie hitowe produkcje: polską - „Ranczo” i zagraniczną - „Grę o Tron”. A jak wiadomo ani jeden ani drugi nie zaliczają się do takich, przed którymi siada się codziennie o konkretnej godzinie i dostaje wstrząsu anafilaktycznego, kiedy akurat coś/ktoś przeszkodzi nam w jego oglądaniu.
Szczególnie produkcje HBO cieszą się ogromną sympatią i szacunkiem do tego gatunku. Stacja nie żałuje pieniędzy na swoje seriale - mają wciągającą fabułę, świetne, niemal hollywoodzkie efekty, dobrą obsadę (w tym scenarzystów). Mogłabym wymienić kilka tytułów, które większość zna, oglądała bądź słyszała.
Dlaczego o tym piszę? Otóż od listopada w HBO pojawi się polski serial. Opis fabuły i zwiastuny są zachęcające, a ponadto wystąpi tam jeden z moich ulubionych rodzimych aktorów i, nie będąc już subiektywna, jeden z najlepszych współczesnych polskich aktorów. Mowa o Marcinie Dorocińskim.
Kiedy przed „Grą o Tron” wyemitowano zwiastun „Paktu”, w pierwszej chwili pomyślałam, że reklamują jakąś amerykańską produkcję. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam Dorocińskiego. Tak się składa, że będzie to trzeci serial na jaki się skuszę. Więcej: Filmweb
I tak jak wspomniałam na początku, ujawniono niedawno, że Dorociński zagra w „Anthropoid”, obok m.in. Toby’ego Jonesa, Cilliana Murphy’ego i Jamie’ego Dornana (niektóre Panie mogą nie kojarzyć nazwiska więc dodam uszczypliwie – Christiana Greya). I jego rola wcale nie skończy się na dwóch słowach wypowiedzianych w momencie, kiedy akurat będziemy przerzucać się z popcornu na colę ani nie będzie też ginącym w tłumie statystą. Bardzo mnie to cieszy i mam nadzieję, że zostanie zauważony w „wielkim świecie” bo to naprawdę genialny aktor. Nie celebryta, nie król ścianek, nie skandalista. AKTOR.

A takich to polskich filmów (już nie seriali) oczekuję w tej chwili najbardziej:
- „Pokot” Holland
- „Demon” Wrony
- i oczywiście „Wołyń” mojego ulubionego Smarzowskiego

W Białymstoku - dwa Heliosy i jeden w budowie. W Rzeszowie - dwa Heliosy. W Szczecinie - dwa Heliosy. W Łodzi i Wrocławiu jeden Helios plus kolejny w budowie. Co do Wrocławia to nawet się cieszę, może będzie więcej miejsca na maratonach w Magnolii (bo tam właśnie jeżdżę i mam najbliżej). Ale do cholery, kiedy komuś wpadnie do głowy postawić Helios w moim Poznaniu?! Jak to możliwe, że nie ma tam jeszcze mojego ulubionego kina? Ale nie ma się chyba co dziwić jak najlepszego kina nie ma także w Warszawie...

1 komentarze

  1. To prawda "PAKT" jest świetnie zrobiony, najbardziej mi się podobały ujęcia miasta zdjęcia lotnicze.

    OdpowiedzUsuń
1. Nie mam tu żadnych zabezpieczeń antyspamerskich dla wygody i szybkości komentowania więc proszę o nie spamowanie oraz nie zamieszczanie komentarzy nie na temat lub związanych z innym postem.
Nie reklamuj się w żaden sposób ponieważ to przynosi skutek odwrotny od zamierzonego.
Takie komentarze będą usuwane.
2. Każdy ma prawo do swojego zdania i wyrażania opinii, ale proszę to robić w kulturalny sposób.
3. Nie uznaję zasady „obserwowanie za obserwowanie” - obserwuję tylko te blogi, które mnie zaciekawią i do których chcę regularnie wracać. Nawet jeśli ktoś ma bloga na innym portalu niż blogger, a lubię go czytać to dodaję go do swojego czytnika.
4. Miej swoją tożsamość - nawet jeśli nie posiadasz bloga lubi innej strony a chcesz skomentować, podpisz się (imię, pseudonim, mail).
5. Na tym blogu nie jesteś anonimowy! Posiadam lokalizator IP z namiarem na dostawcę internetu z którym będę się kontaktowała w razie jakichkolwiek nadużyć.
6. Moderacja - tylko po to żebym nie przeoczyła żadnego komentarza, także pod starszymi postami.
Dziękuję za uwagę.