niedziela, 1 listopada 2015

75. Wchodząc (kontrowersyjnie?) w listopad...

Wszystkich Świętych... Na 12:00 wybrałam się na rodzinny obiad do babci z którą najlepiej się rozumiem i mam najlepszy kontakt. Potem cała rodzina wybrała się na mszę. Ja na msze nie chodzę. W sumie nie chciałam tego poruszać, ale temat mojej wiary został już dobry jakiś czas temu poruszony więc chciałam coś na ten temat napisać i szczerze uwierzyć, że istnieją jeszcze ludzie tolerancyjni zamiast obłudnej świętej inkwizycji. Nie utożsamiam się stricte z żadnym konkretnym wyznaniem. Nie wierzę w Boga przedstawianego przez większość religii. Wierzę w prawo przyczyny i skutku. Wierzę w siebie i swoje możliwości.