piątek, 23 lutego 2018

87. Krew za krew. Carrie, Carrie i... Carrie.

Choć widziałam chyba wszystkie filmy na podstawie powieści Stephena Kinga, ostatnio wpadają mi w ręce te „mniej popularne” adaptacje, jak na przykład wspomniany TUTAJ miniserial „Lśnienie” czy też telewizyjna wersja „Carrie” z 2002 roku, która pierwotnie miała być pilotem serialu.
Te bardziej popularne wersje to „Carrie” z 1976 roku z niezastąpioną Sissy Spacek w roli tytułowej oraz „Carrie” z 2013 roku w reżyserii Kimberly Peirce, autorki takiego hitu jak „Nie czas na łzy”.
wtorek, 13 lutego 2018

86. Bo tak!

Chyba każdy z nas ma swoje „zboczenia”, swoje widzimisię, swoje „bo tak!” dla własnej zasady. Często niezrozumiane przez inne osoby. Wydaje mi się, że to niezrozumienie wynika z tego, że każdy człowiek jest inny, każdy ma swoje przeżycia i doświadczenia, każdy ma swoje upodobania i preferencje. A czasem po prostu, bo tak jest i już.
czwartek, 8 lutego 2018

85. 6 alternatywnych szamponów dla zmienionego składu Babydream. Bezpieczne i delikatne szampony dla osób po keratynowym prostowaniu, włosomaniaczek i dzieci.

W listopadzie 2017 roku, zmianie uległ skład rossmannowskich kosmetyków dla dzieci z linii Babydream. Część zmieniona została trochę, a część niestety drastycznie. I niestety – te drastyczne zmiany przeszła ta najlepsza część, a mianowicie szampon i żel do mycia. Choć Babydream to produkty dla dzieci, często stosowane są także przez osoby uczulone, wrażliwe, po zabiegu keratynowego prostowania włosów lub te, które rygorystycznie dbają o swoje włosy. Zanim przejdę do zmian w składzie oraz proponowanych szamponów, przypomnę, że zaliczam się zarówno do osób dbających o zdrową pielęgnację włosów jak i osób po keratynowym prostowaniu. Pisałam o tym w poprzednim poście, który można przeczytać TUTAJ.
niedziela, 4 lutego 2018

84. 4 zabiegi, którym się poddałam i które polecam

O jaaa! Poddała się jakimś zabiegom! Pewnie jest sztuczna i zakompleksiona! – takie to najczęściej zdania można usłyszeć (bądź przeczytać), kiedy na tapet wkracza temat medycyny bądź dermatologii estetycznej. W sumie nic dziwnego, skoro większość ludzi nie odróżnia botoksu od kwasu hialuronowego i nie zdaje sobie sprawy, że kwas hialuronowy jest czymś, co każdy ma w swoim organizmie, a co z wiekiem zanika. Albo też większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że medycyna estetyczna to nie tylko napompowane usta lub policzki (efekt lasek z instagrama), ale też np. depilacja laserowa. Żyjemy w XXI wieku i uważam, że wszystko jest dla ludzi, do momentu, kiedy przestajemy przypominać samych siebie lub wyglądamy jak kolony wypuszczone z jednej produkcji, gdzie napompowany biust niemal styka się z tak samo napompowanymi ustami. Choć jest to dla mnie przerażające i odpychające, a co istotne – całkowicie nienaturalne, nie zwykłam nigdy hejtować kogokolwiek i wtrącać się w cudze życie. Pilnuję czubka swojego nosa i wiem, że sama nigdy nie zrobiłabym z siebie jakiejś karykaturalnej postaci.
Uspokoję więc – nie, niczego sobie nie wstrzykiwałam, niczego sobie nie wypełniałam. Zabiegi, które przedstawię są całkowicie nieinwazyjne i poprawiają estetykę własnego wyglądu (poprawiają, nie zmieniają).

piątek, 2 lutego 2018

83. Następny jesteś Ty

Nie wiem co się ze mną dzieje. Oscary tuż-tuż, a ja odgrzewam jakieś pierdoły. Ale jestem ostatnio w takim nastroju, że gdyby Igrzyska Śmierci istniały naprawdę, to byłam pierwszą wrzeszczącą „I'm a volunteer!”.

Reklamowany był jako najinteligentniejszy i najstraszniejszy horror ostatnich lat. Swoją światową premierę miał w 2011 roku, ale do polskich kin trafił dopiero we wrześniu 2013.
Następny jesteś ty w reżyserii Adama Wingarda. Czy naprawdę był tak straszny jak przekonywali dystrybutorzy? A może po prostu jestem tak zaprawiona w horrorowych bojach, że nic mnie już nie zachwyci? Obejrzałam ponownie, bo czekam na drugą część Nieznajomych.