sobota, 24 marca 2018

92. SNL Polska – czy warto oglądać?

Niedawno zakończył się pierwszy sezon programu rozrywkowego SNL Polska (w rozwinięciu: Saturday Night Live), produkowanego na licencji amerykańskiej wersji, która emitowana jest od 1975 roku i jest już pewnego rodzaju symbolem amerykańskiej telewizji i humoru.
Czego możemy się spodziewać po polskim SNL? Czy warto go obejrzeć? O tym, subiektywnie, napiszę w dzisiejszym poście.

Źródło: Oficjalny fanpage SNL Polska
Prawa do polskiej wersji zostały wykupione na zlecenie platformy Showmax, która od ponad roku dostępna jest w Polsce i dystrybuuje wiele filmów oraz seriali, a także zajmuje się produkcją własnych. Między innymi SNL Polska czy słynnego Ucha Prezesa.
Czy warto wykupić dostęp do platformy Showmax? Przyznam z ręką na sercu, że oglądałam tam tylko trzy produkcje, a były to: krótkometrażowy polski horror Zacisze, serial Botoks, który jest rozwinięciem filmu Patryka Vegi i wnosi o wiele więcej niż sam film oraz wspomniany dziś SNL.
Klienci Play mogą sami przetestować usługi platformy, gdyż korzystając z tej sieci, mają możliwość trzymiesięcznego dostępu całkowicie za darmo. Jeśli im to nie odpowiada, mogą w każdej chwili z tej usługi zrezygnować.

Jak sama nazwa wskazuje, SNL to program emitowany na żywo, w sobotnie późne wieczory ze studia w Warszawie. Widzowie mogą oglądać go żywo w studiu lub właśnie na platformie Showmax. Oczywiście odcinki są nagrywane i zapisywane, w związku z czym wcale nie musimy ich oglądać na żywo, tylko kiedy chcemy.
Program rozpoczyna się charakterystycznym otwarciem nawiązującym każdorazowo do sytuacji politycznej, następnie mamy czołówkę, która przedstawia wszystkich stałych komików i aktorów, a także co tydzień nowego prowadzącego – którym jest jakaś znana osoba – oraz gościa muzycznego.
Zaraz po czołówce mamy typowy dla SNL monolog osoby prowadzącej dany odcinek.
Cały program składa się z przeróżnych parodii i skeczy oraz stałego punktu – mojego ulubionego Weekend Update, który ukazuje, oczywiście satyrycznie, różne wydarzenia polityczne czy kulturalne z Polski i ze świata, które miały miejsce w ostatnim tygodniu. Kłaniam się tutaj przed Laurą Breszką i Kamilem Prubanem – świetne wykonanie.

Przyznam, że mam dość specyficznie poczucie humoru. Nigdy nie byłam fanką jakichś kabaretów, nie śmieszyły mnie one (poza doskonałą Joanną Kołaczkowską z Hrabi – mam nadzieję, że zostanie zaproszona do kolejnego sezonu SNL). Gdyby ktoś powiedział mi po prostu o SNL to pewnie wzruszyłabym ramionami, co zdarzało się niektórym osobom, którym polecałam program, a które miały podobne poczucie humoru do mnie.
Jak więc trafiłam na SNL, skoro nie uległam „polecaniu”?
Otóż szukałam kiedyś na YouTube materiałów na temat filmu Pomiędzy słowami z Jakubem Gierszałem, który jakoś niedługo miał mieć premierę. W proponowanych pojawiły mi się materiały pochodzące z kanału SNL Polska, które pochodziły z odcinka prowadzonego właśnie przez Kubę Gierszała. Wpadłam na jeden, potem na drugi, potem postanowiłam obejrzeć wszystkie. Weszłam na Showmax i tak poza odcinkiem z Kubą, obejrzałam wszystkie dostępne na tamten moment.
Wkręciłam się i co tydzień oglądałam kolejne odcinki.

Moim zdaniem SNL Polska jest świetnym programem rozrywkowym, który celnie i komicznie ukazuje wiele ludzkich zachowań, bieżących sytuacji politycznych czy kulturalnych z Polski i ze świata. Scenki odegrane są przez naprawdę bardzo dobrych komików, którzy sprawdzają się dosłownie w każdym skeczu i są idealnie dopasowani do postaci, które odgrywają. Poza tym, mają też bardzo duży dystans do tego w czym sami biorą udział poza samym SNL. Ponadto większość z nich  to typowo „nowe twarze”, co dodaje programowi powiewu świeżości i pozwala na rozwinięcie skrzydeł nowym talentom.
Oczywiście, będąc szczera, przyznam, że są odcinki, które powalają niemal w całości – takim na przykład jest ten prowadzony przez Jakuba Gierszała, przy którego monologu nieźle się uśmiałam, czy ten który poprowadził Tomasz Karolak – ale też takie, które zupełnie w całości mnie nie ruszyły, a takim był ten prowadzony przez Piotra Gąsowskiego, który wydawałoby się, że „zjadł zęby” na występach komediowych. Świetnie wypadła natomiast Weronika Rosati, która pokazała dystans i poczucie humoru, a po której kompletnie się tego nie spodziewałam. Są też takie odcinki, które miały po prostu słaby monolog prowadzącego, ale nadrobiły skeczami. No w każdym odcinku, tak czy siak, wszystko nadrabia Weekend Update.
Ogólnie rzecz biorąc, skecze i parodie zaprezentowane w SNL Polska, nawet jeśli nas nie rozśmieszą, dalekie są od totalnej żenady, którą wielokrotnie czułam słuchając jednym uchem wielu kabaretów albo przede wszystkim oglądając większość polskich komedii.
Warto dać szansę nie tylko prowadzącym, ale też całemu programowi. Oczywiście można spotkać się z typowym polskim malkontenctwem i porównywaniem do wersji amerykańskiej, ale radzę czasem narzekanie wsadzić sobie w… kieszeń. Przede wszystkim trzeba zrozumieć, że coś, co jest produkowane na amerykańskiej licencji, nie musi być jego wierną kopią oraz tym, że oba kraje różnią realia i humor.
Ja tam jestem zadowolona z naszego SNL, mimo że nie każdy skecz sprawia, że brzuch pęka mi ze śmiechu. Poza tym chyba nie do końca o to chodzi.

Chciałabym pokazać tutaj kilka dostępnych publicznie na YouTube materiałów pochodzących z programu, które zwłaszcza przypadły mi do gustu.
Pierwszym z nich jest parodia Korony Królów i Rodzinki.pl (w tym odcinku wystąpił akurat Tomasz Karolak), zatytułowany „Rodzinka Królów”. Wielkie brawa za dystans Mateusza Króla, który pojawił się gościnnie w skeczu, a który gra samego Kazimierza Wielkiego w serialu Korona Królów. Według mnie skecz jest naprawdę świetny:



Jak wiadomo, jestem kinomanką, która zwłaszcza o polskich filmach wypowiada się dość krytycznie. W odcinku prowadzonym przez Kubę Gierszała możemy obejrzeć parodię trailera fikcyjnego filmu. A w nim wyśmiane dosłownie wszystko co wytykane jest w polskich produkcjach oraz to, co jest wytykane widzom, kiedy jakiś film krytykuję („Nie rozumiesz tego filmu, bo to arcydzieło nie dla każdego” – taaa?). Jak dla mnie, jedna z perełek SNL:


Piotr Stramowski pokazał w SNL mega dystans! Zwłaszcza rozśmieszył mnie właśnie ten utwór. Dodam, że gościnnie widzimy w nim Katarzynę Warnke w uroczym stroju Catwoman:


Świetny Weekend Update i genialni w swojej roli Laura Breszka i Kamil Pruban – uwielbiam kiedy Kamil ledwo powstrzymuje śmiech. Jeden z najlepszych (i stałych!) punktów SLN:



Wszystkie odcinki dostępne TUTAJ.

Oglądacie SNL Polska? Co sądzicie o tym programie? Jaki skecz najbardziej Wam się spodobał? Kogo zobaczylibyście w drugim sezonie jako prowadzącego?

0 komentarze

Prześlij komentarz

1. Nie mam tu żadnych zabezpieczeń antyspamerskich dla wygody i szybkości komentowania więc proszę o nie spamowanie oraz nie zamieszczanie komentarzy nie na temat lub związanych z innym postem.
Nie reklamuj się w żaden sposób ponieważ to przynosi skutek odwrotny od zamierzonego.
Takie komentarze będą usuwane.
2. Każdy ma prawo do swojego zdania i wyrażania opinii, ale proszę to robić w kulturalny sposób.
3. Nie uznaję zasady „obserwowanie za obserwowanie” - obserwuję tylko te blogi, które mnie zaciekawią i do których chcę regularnie wracać. Nawet jeśli ktoś ma bloga na innym portalu niż blogger, a lubię go czytać to dodaję go do swojego czytnika.
4. Miej swoją tożsamość - nawet jeśli nie posiadasz bloga lubi innej strony a chcesz skomentować, podpisz się (imię, pseudonim, mail).
5. Na tym blogu nie jesteś anonimowy! Posiadam lokalizator IP z namiarem na dostawcę internetu z którym będę się kontaktowała w razie jakichkolwiek nadużyć.
6. Moderacja - tylko po to żebym nie przeoczyła żadnego komentarza, także pod starszymi postami.
Dziękuję za uwagę.